W nocy facet idzie przez cmentarz i napotyka innego faceta, mówi: - Zawsze boję się, chodzić po cmentarzu nocą. Nieznajomy odpowiada: - Też się bałem, kiedy żyłem.
Spotyka się dwóch kolegów. - Gdzie pracujesz? - W odlewni. - Co tam robicie? - Tajemnica wojskowa. - A ile wam płaca? - Dychę od bomby, piontala od granata.
Co to jest szyja? Jest to kawał kija do podtrzymania ryja.
Idą dwie agrafki przez pustynię jedna mówi: gorąco mi, na to druga: to rozepnij się!
Wysłano żołnierzy amerykańskich do Polski w ramach wymiany Natowskiej. Jeden z amerykańskich żołnierzy pisze do domu: - Kochana mamo pozdrawiam Cię serdecznie. Pokrótce opowiem Ci jak wygląda tydzień w polskiej jednostce: Poniedziałek: koledzy przywitali nas wódką. Wtorek: umieram. Środa: jeden z kolegów polskich miał urodziny. Czwartek: umieram. Piątek: dostaliśmy przepustkę - poszliśmy na dyskotekę. Sobota: dlaczego nie umarłem we wtorek??
Rozmawiają dwie sąsiadki. - Mój mąż to jest słońce... - Co ty opowiadasz? Po tylu latach małżeństwa? - Ano, tak. Jak zajdzie wieczorem do knajpy, to dopiero rano z niej wychodzi.
Żona pokłóciła się z mężem i nie odzywali się do siebie tylko pisali karteczki typu wynieś śmieci, wyprasuj ubranie. Raz mąż kładzie żonie karteczkę: "Obudź mnie o 6 bo musze wcześnie wstać". Mąż rano się budzi, patrzy, jest 9. Patrzy na szafkę a tam kartka: "Wstawaj, szósta".
Przychodzi pijany kościotrup do baru i cedzi przez zęby do barmana: - Jeszcze jedno piwo i szmatę.
Kowalski przychodzi do domu i mówi do żony: - Co ty jesteś taka naga? - A no nie mam się w co ubrać. - Jak to: jedna bluzka, druga bluzka... O! Cześć Józek!
Elegancko ubraną panią zaczepia żebrak prosząc o pomoc finansową: - Od kilku dni nic nie jadłem... - Mój Boże - mówi pani z zazdrością - Chciałabym mieć tak silną wolę ...