Podczas subotnika (sobotniego czynu społecznego) jeden mężczynza kopie dołki, a drugi zasypuje. - Co robicie? - pyta przechodzień. - Trzeci miał sadzić drzewka, ale nie przyszedł.
Podczas wizyty w Stanach Zjednoczonych Chruszczow zwiedza wzorowe gimnazjum. Właśnie trwa lekcja religii. - Kim byli Adam i Ewa? - pyta znienacka jednego z uczniów. - Rosjanami! - Dlaczego? - ciekawi się Chruszczow. - Nie dość, że byli goli i bosi, to jeszcze kradli jabłka...
Przychodzi Iwanow do sklepu - Mięsa nie ma? - U nas nie ma ryb. Mięsa nie ma w sklepie obok.
Przyjechał Chruszczow do kołchozu i wpadł do dołu z kiszonką. - Nie mów nikomu - prosi pomagającego mu kołchoźnika - że tu wpadłem. - A wy nie mówcie, Nikito Sergiejewiczu - prosi kołchoźnik - że to ja was wyciągnęłem!
Przyjechał Eisenhower z wizytą do Moskwy. - Jak wam się tutaj podoba? - pyta go Chruszczow. - Są kraje biedniejsze, to prawda - przyznał Eisenhower - ale tylu pijaków na ulicach, to chyba nie ma nigdzie na świecie! - Chętnie bym się o tym przekonał w Waszyngtonie - odparował Chruszczow. - Przyjedźcie więc! Każdego spotkanego pijaka możecie zastrzelić! Chruszczow wziął służbowy pistolet i udał się w podróż do Stanów Zjednoczonych. Chodzi po ulicach i nadziwić się nie może, nigdzie pijaków! W końcu po dwóch godzinach znalazł jednego. Zastrzelił go z satysfakcją i powrócił do Moskwy. Rano sekretarz czyta mu prasę z całego świata. - Jak donosi? Washington Post: Wczoraj w godzinach wieczornych łysy gangster zastrzelił sowieckiego dyplomatę...
Rabinowicz pracował w zakładzie produkcji wózków dziecięcych. Ponieważ żona spodziewała się dziecka, postanowił wynosić części z zakładu, aż z czasem uskłada się cały wózek. Wynosił Rabinowicz, wynosił... Ale jak przyszło do składania, z której by strony nie zaczynał, zawsze mu wychodził karabin maszynowy...
Rok 1940: - NKWD? Mój sąsiad żre kawior! - Już jedziemy! Rok 1970: - KGB? Mój sąsiad żre czerwoną rybę! - Już jedziemy! Rok 2000: - Policja? Mój sąsiad coś żre!
Siedem cudów władzy sowieckiej: 1. Nie ma bezrobocia, ale nikt nie pracuje; 2. Nikt nie pracuje, ale plan wykonany; 3. Plan wykonany, ale nie można nic kupić; 4. Nie można nic kupić, ale wszędzie kolejki; 5. Wszędzie kolejki, ale kraj na progu dobrobytu; 6. Kraj na progu dobrobytu, ale wszyscy niezadowoleni; 7. Wszyscy niezadowoleni, ale głosują na władzę sowiecką.
Socjalizm, komunizm i kapitalizm umówili się na spotkanie. Kapitalizm i komunizm czekają w umówionym miejscu. Wreszcie wpada socjalizm i mówi: - Przepraszam za spóźnianie, ale stałem w kolejce po mięso. - A co to jest kolejka? - pyta kapitalizm. - A co to jest mięso? - pyta komunizm.
Spytali Iwanowa po śmierci, czy woli iść do pieklą, czy do nieba. Postanowił sprawdzić. Zachodzi do nieba, a tam zbawieni siedzą na ławeczkach, a Aniołowie czytają im gazety. W piekle zaś pili, grali w karty, kręciły się rozebrane dziewczęta. Wybrał piekło. Zaraz doskoczyło dwóch diabłów i pociągnęli go na rozgrzaną patelnię. - Dlaczego?! - wrzasnął - Pokazywaliście co innego! - To był tylko punkt agitacyjny!